Ta strona wymaga JavaScript do poprawnego działaniaZbrodnia katyńska – pamiętamy
Miasto Stargard - w Kontakcie JST

Ogłoszenia

Zobacz najnowsze ogłoszenia z samorządu

Zbrodnia katyńska – pamiętamy

9 godzin temu

Każdego roku 13 kwietnia obchodzony jest Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. W Stargardzie pomnik Ofiar Sybiru i Katynia znajduje się przy kościele pw. św. Ducha. W ramach symbolicznego upamiętnienia w poniedziałek (13.04) pojawiły się tam biało-czerwone kwiaty. Hołd ofiarom tragicznego wydarzenia z 1940 roku złożył sekretarz miasta Zdzisław Rygiel i skarbnik miasta Łukasz Wilkosz. Z kolei Andrzej Bierca z Muzeum Archeologiczno-Historycznego przygotował opracowanie, które przybliża okoliczności tej okrutnej zbrodni. Całość można przeczytać poniżej.

Obchodzimy dzisiaj, jak co roku 13 kwietnia, Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Ustanowiony w 2008 r. na pamiątkę tragicznych wydarzeń z 1940 r.

W tym roku mija osiemdziesiąt sześć lat od tych wiosennych dni drugiego roku wojny, w którym dokonał się tragiczny los około piętnastu tysięcy polskich oficerów. Ci jeńcy nie wypowiedzianej wojny mieli zostać nie tylko w podstępny i bestialski sposób wówczas zamordowani, ale i wymazani z kart historii na zawsze. Na powstałych masowych grobach sadzono drzewa, grodzono, zakładając strzeżone letniska NKWD, żeby zatrzeć ślady tej zbrodni.

Głodny Wilk. Dzika drapieżna zwierzyna w lutym 1943 r. w lesie katyńskim rozkopała śnieg i przykrytą nim ziemię, skąd wyszarpała ludzkie kości. Odnalezione następnie przypadkowo przez ludzi wysłanych do pracy w tym lesie. Trzy lata po dokonanej zbrodni prawda o niej rozpoczęła długą, bardzo długą i zawiłą drogę, mającą na celu ukazać dramat zamordowanych oraz niestety pychę i bezkarność nigdy nie osądzonych oprawców.

W wyniku zmowy hitlerowskich Niemiec i bolszewickiej Rosji w 1939 r. terytorium II Rzeczypospolitej podzielone zostało na dwie część. Po obydwu stronach nowej wspólnej granicy niemiecko – sowieckiej, ludność ją zamieszkująca została poddana terrorowi i masowym represjom.

Na polskich terenach, które od września 1939 r. do czerwca 1941 r. znalazły się w sowieckim władaniu, represje miały wieloraki wymiar od masowych wywózek, po masowe rozstrzeliwania. Los polskich żołnierzy i oficerów wziętych do niewoli przez Armię Czerwoną i NKWD był tragiczny. Co prawda wielu szeregowych żołnierzy zostało z niewoli wypuszczonych, ale i tak nie mogli oni się czuć bezpiecznie pod sowieckim panowaniem.

Los blisko piętnastu tysięcy oficerów Wojska Polskiego, Policji Państwowej, Straży Granicznej i Wojsk Ochrony Pogranicza, którzy pozostali w niewoli, okazał się być tragiczny, mimo tego, że chroniły ich międzynarodowe przepisy wynikające z IV konwencji haskiej z 1907 r. i dwóch postanowień konwencji genewskich z 1906 r. i z 1929 r. dotyczące traktowania jeńców wojennych. Przetrzymywani byli od listopada 1939 r. w trzech obozach specjalnych podległych NKWD: Starobielsk, Ostaszków i Kozielsk.

W dniu 5 marca 1940 r. sowieckie władze na czele z J. Stalinem podjęły decyzję o rozstrzelaniu polskich oficerów (jako nieprzejednanych wrogów sowieckiego państwa), czyli w nomenklaturze NKWD „rozładowaniu” tych trzech obozów. Ponadto zdecydowano także o losie ponad dziesięciu tysięcy polskich obywateli przetrzymywanych w więzieniach na terenach dzisiejszej Ukrainy i Białorusi (także mieli być rozstrzelani).

Akcja „rozładowania” trzech wspomnianych obozów rozpoczęła się 3 kwietnia i trwała do 15 maja 1940 r. Zastrzelonych chowano w kilku wcześniej przygotowanych miejscach (wykopane głębokie i długie doły). Oficerów ze Starobielska grzebano pod Charkowem w okolicach wsi Piatichatki, oficerów z obozu w Ostaszkowie chowano pod wsią Miednoje w okolicach Tweru (wówczas Kalinina), oficerów z Kozielska grzebano w lesie pod Katyniem.

Zimą 1943 r. te mogiły jako pierwsze zostały przypadkowo odkryte. Jedna z wersji jak to mogło wyglądać, mówi o wspomnianym wyżej wilku. Tereny te były wówczas pod niemiecką okupacją. W lesie katyńskim stacjonował 537. pułk łączności Wehrmachtu. I tam też przeprowadzono pierwsze prace ekshumacyjne ofiar sowieckiej zbrodni. 13 kwietnia 1943 r. Radio Berlin poinformowało świat o tym odkryciu. Strona sowiecka zaprzeczyła (inicjując powstanie „kłamstwa katyńskiego”) i trwała w tej negacji swej winy do kwietnia 1990 r.

Najlepszy międzynarodowy klimat ukazania całej prawdy o tej strasznej tragedii miał miejsce właśnie w latach dziewięćdziesiątych XX w., kiedy ujawniono i opublikowano dużą liczbę postsowieckich dokumentów dotyczących tej zbrodni. Te zbiory dokumentów dały badaczom bardzo wiele odpowiedzi na stawiane przez całe dekady pytania w kontekście tej zbrodni. Nie ujawniono jednak wszystkiego.

Niemniej jak zauważył w 2006 r. Michał Trzaska Żórawski (Konsul Rzeczypospolitej w Moskwie w latach 1990-1996): Jak więc widać, nieważne, kto sprawuje władzę na Kremlu: Stalin, Chruszczow, Breżniew, Gorbaczow czy Putin. W ich pokrętnej mentalności, braku odpowiedzialności czy po prostu nieuczciwości – nic się nie zmieniło.

Trudno się nie zgodzić z tymi słowami. Na potwierdzenie mogę dodać, że w dniach, w których piszę te słowa przy Polskim Cmentarzu w Katyniu, w katyńskim lesie, ustawiono wystawę planszową zatytułowaną: „Dziesięć wieków polskiej rusofobii” przygotowaną przez Rosyjskie Towarzystwo Historyczno-Wojskowe.

ILUSTRACJA: Radziecka kartka pocztowa z 1988 r. ukazująca zabudowania XVIII-wiecznego monasteru w Kozielsku, w którym od listopada 1939 r. do maja 1940 r. przetrzymywani byli polscy oficerowie w zorganizowanym tam obozie specjalnym NKWD. W dwudziestu jeden transportach odprawionych z tego klasztoru, wiosną 1940 r., wywieziono na śmierć około 4,5 tys. polskich oficerów, z których większość zakopano w lesie katyńskim.   

Zdjęcia: UM w Stargardzie

Artykuł Zbrodnia katyńska – pamiętamy pochodzi z serwisu Stargard - Oficjalna strona miasta.


Wiadomość pochodzi ze strony https://stargard.eu/aktualnosci/zbrodnia-katynska-pamietamy/

Galeria

  • rss.png
  • rss.png
  • rss.png
  • rss.png
  • rss.png
  • rss.png