Kilka lat temu jako pierwsi przekroczyli mury Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I stopnia w Stargardzie. Pełni marzeń, talentów i wrażliwości, ale i niepewności – jak to wszystko będzie wyglądało? Dziś z dumą mogą o sobie mówić: absolwenci. Przez 8 lat łączyli naukę przedmiotów ogólnych z rozwijaniem artystycznych pasji i doskonaleniem muzycznych umiejętności. Jak sami mówią, to była wspaniała przygoda, ale również czas wytężonej pracy. Reportaż o OSM i jej pierwszych absolwentach można obejrzeć tutaj.
– W Stargardzie od lat było duże zapotrzebowanie na naukę w szkole muzycznej. Wielu młodych, zdolnych ludzi po prostu nie mogło kształcić się artystycznie z powodu braku miejsc. Dlatego powstał pomysł utworzenia kolejnej placówki. Struktura OSM nie jest zbyt popularna w Polsce. Sama chodziłam do takiej szkoły. Dzięki temu miałam już pewne doświadczenie, które pomogło w organizacji placówki w Stargardzie. Chcieliśmy jednak zrobić to w swoim stylu – mówi Żaneta Bartosiewicz, wicedyrektor OSM.
Nauka w Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej nieco różni się od tej w innych placówkach. – W OSM dodatkowo uczymy się m.in. kształcenia słuchu i audycji muzycznych, ale też zdobywamy wiedzę o samej muzyce. Do tego dochodzą instrumenty. Ja na początku grałam na fortepianie, a później przeszłam na klarnet. Mamy oczywiście też normalne przedmioty, jak w każdej innej szkole – mówi Matylda Gogołek.
OSM działa w Zespole Szkół przy ul. Popiela 2. W budynku znajduje się również Szkoła Podstawowa nr 9. – Nasza placówka powstała w 2018 roku. Po podjęciu decyzji o jej utworzeniu, tak naprawdę została zorganizowana bardzo szybko. Nad rekrutacją czuwali nauczyciele Państwowej Szkoły Muzycznej. W efekcie do współpracy zaprosiliśmy 18 pierwszych uczniów, którzy razem z nami od podstaw tworzyli OSM – mówi Monika Kuna, dyrektor OSM.
Szybko okazało się, że nowa placówka cieszy się dużą popularnością wśród młodych ludzi i ich rodziców. – To był strzał w dziesiątkę. Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna świetnie uzupełniła system edukacji w Stargardzie. Placówka daje uczniom naprawdę dobre warunki do wszechstronnego rozwoju. Z jednej strony realizują postawę programową, a z drugiej kształcą się w kierunku artystycznym. Mam pełne przekonanie, że warto inwestować w tę szkołę. W planach jest budowa zupełnie nowej siedziby z salą koncertową, która da młodym ludziom jeszcze większe możliwości – mówi Ewa Sowa, zastępca prezydenta.
Szkoła to jednak nie tylko lekcje, sprawdziany, kartkówki oraz plan wypełniony różnymi przedmiotami i zajęciami. To również miejsce, w którym rodzą się przyjaźnie, a czasem – jak w życiu – zdarzają się trudniejsze chwile. – Bardzo dobrze będę wspominała moją klasę i naukę w OSM. Wszyscy się lubimy. Wiadomo, że przez tych 8 lat bywały jakieś sprzeczki, ale najważniejsze, że zawsze potrafiliśmy dojść do porozumienia. Myślę, że każdy będzie tęsknił za naszą klasą – mówi Weronika Stankiewicz.
Zdjęcia: Waldemar Jaszczak/U-BIK
Artykuł Szkoła taka jak życie pochodzi z serwisu Stargard - Oficjalna strona miasta.
Wiadomość pochodzi ze strony https://stargard.eu/aktualnosci/szkola-taka-jak-zycie/



